Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

14 czerwca 2015

Poddałam się?!

Zrobiłam małą przerwę od blogowania. Niestety nie z własnej woli, bo z przymusu. Chciałabym napisać, że ostatnie dni a właściwie tygodnie spędziłam np. podróżując, ale niestety czasami przychodzi moment, kiedy wszystko sypie się jak domek z kart. Wypadek babci, problemy z obroną pracy licencjackiej, walka z ZUS-em a właściwie z ich bałaganem i można tak wymieniać. Miałam nadzieję, że już wszystko powoli się układa, ale sama wylądowałam w szpitalu i w takich momentach zawsze sobie powtarzam: 

Wiele wiadomości, zapytań na Facebook'u czeka na wiadomość zwrotną, więc niestety musicie uzbroić się w cierpliwość. Dzisiejszy wpis absolutnie nie ma być poszukiwaniem poklepania po plecach, czy też wyrzuceniem z siebie jak to mi ciężko. Najtrudniejszy moment przetrwałam i kolejna lekcja uświadomiła mi, że mam przy sobie fantastyczne osoby i ogromne szczęście.     

Większość dni spędzonych bez Facebook'a, blogów i Instagrama. Dlaczego? Miałam dostęp do Internetu w telefonie, na tablecie, ale potrzebowałam przerwy. Potrzebowałam przerwy od czytania o "katowaniu pośladków", "katordze czytaj treningu", "dylematach z wyborem smaku odżywki czy też problemów pt. "mamy sezon bikini a ja wyglądam tak fatalnie"...Leżąc na oddziale z osobami w wieku mojej babci miałam dużo czasu na przemyślenia i tak na blogu możecie spodziewać się zmian, głównie dotyczących treści bloga. Podstawę rozowaklara.pl wciąż będzie stanowić zdrowy styl życia, więc bez obaw!

Dzisiejszy tytuł wpisu nie jest przypadkowy. 09.04.2015 wzięłam udział w Pojedynku Coach Couple Challenge. Projekt polegał na stworzeniu pary z osobą, która miała mnie inspirować i którą mogłam zainspirować, do tego opierał się o wspólną motywację, zabawę, pracę nad sobą, nie zabrakło również rozwoju i punktowej rywalizacji. Pojedynek obejmował trzy kategorie tematyczne: 
  • ruch,
  • jedzenie, 
  • zabiegi (ciało, dusza, umysł). 
Data zakończenia projektu przypadła na 08.06.2015, ale niestety poddałam się. Projekt przebiegał u mnie w czterech etapach:
  • na początku byłam ogromnie zmotywowana, 
  • po kilku tygodniach przyszedł moment kryzysu spowodowany przede wszystkim monotonią, ale na szczęście z pomocą przyszła Maja z którą tworzyłam parę, 
  • powróciła motywacja, 
  • niestety szereg wydarzeń spowodował, że mimo robienia zdjęć odpuściłam ich publikację i zrezygnowałam. 
Niestety nie wytrwałam do końca, ale jeszcze raz bardzo dziękuję autorce bloga Kochać siebie za dobrą zabawę i motywację.