Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

18 kwietnia 2015

Antyporadnik odchudzania

Zimowe ubrania już dawno schowane a wiosenne stały się przyciasne? Pogoda w kratkę, więc wciąż próbujesz zamaskować zimową nadwyżkę. Jednak uważasz, że najwyższa pora zrobić pierwszy krok.



POSZUKIWANA- przeszukujesz Internet w znalezieniu tej najlepszej, jedynej i wyjątkowej. Lista jest bardzo długa, więc nie wiesz od czego zacząć. Chcąc schudnąć jak najwięcej i jak najszybciej sięgniesz po coś z katalogu najdziwniejszych lub też co gorsza niebezpiecznych diet, ale przecież najważniejszy jest cel. Zdrowy rozsądek schodzi na dalszy plan.

DYLEMAT- i co tu wybrać? dieta odchudzająca to katorga "liść sałaty i woda", więc chyba nie ma znaczenia czy wybierzesz Dukana czy też inną dietę. Ponoć nadmiar białka obciąża nerki i wątrobę, powoduje wzrost ciśnienia tętniczego krwi i zaburza równowagę kwasowo-zasadową. Czy to prawda? Pewnie wymysł osób, którym się nie udało i skończyły z batonem w ustach. Najważniejsze, że inni piszą o efektach. 

START- dieta wybrana, więc jutro zaczynasz. Dziś zjesz na zapas wszystkie ulubione czekoladki, batoniki a od jutra nowe życie, nowe czyste karty. 

Wersja pierwsza: To już DZIŚ, ale jednak wczorajsze JUTRO przeradza się w kolejny dzień, tydzień, miesiąc. Patrząc, że chciałaś wybrać pseudo dietę to może dobrze się stało.

Wersja druga: Zebrałaś się w sobie i jesteś w tej grupie, która faktycznie zaczęła swoją przemianę. Pierwszy dzień jest trudny, ale przecież na każdym kroku słyszysz NAJTRUDNIEJSZY PIERWSZY KROK. 

KAŻDEGO DNIA- wskakujesz na wagę i cieszysz się z każdego spadku, wieczorem zalewasz się łzami, gdy na wadze jest o pół kilograma więcej niż rano. 

POSZUKUJESZ ULEPSZEŃ- może pominiesz posiłek, bo chyba im mniej tym lepiej. Ktoś kiedyś wspomniał o spowolnieniu metabolizmu, ale to chyba kolejny mit. Może najlepiej przejść na głodówkę? Albo poszukać innej monodiety? 

Odżywianie to tylko część sukcesu, więc trzeba pamiętać o RUCHU. Ostatni raz ćwiczyłaś w czasach szkolnych, ale widzisz, że każdy biega to przecież Ty też musisz. Wracasz do domu bordowa, zalana potem, z zadyszką i pretensjami do siebie, że przez większość drogi maszerowałaś. Wracasz do domu i stawiasz na MOTYWUJĄCE obrazki, zdjęcia, cytaty. Czujesz MOC, bo znalazłaś zdjęcia ze super metamorfozą, która miała miejsce w przeciągu ciągu kilku dni a zastanowiłaś się ile w tym prawdy?


Czujesz się zmotywowana, więc odpuszczasz bieganie i następnego dnia wybierasz skalpel Chodakowskiej a wieczorem do tego kolejny program Ewy, bo przecież na jej Facebook'u promuje się ćwiczenia dwa razy w ciągu dnia i najlepiej przez siedem dni w tygodniu. Szukasz ULEPSZACZY, więc sięgasz po herbatki, tabletki i inne cuda. 


Nadchodzi dzień, kiedy masz dość, bo powiedzmy sobie szczerze nic nie jesz, alienujesz się, katujesz się ćwiczeniami i zapominasz o odpoczynku. Odpuszczasz i dopada cię JO-JO. A może jesteś na tyle zdeterminowana, że brniesz w to dalej? Nie zważając na stan zdrowia, samopoczucie, więc wpadasz w BŁĘDNE KOŁO. 

Osiągnęłaś zamierzony efekt? Nie zwracasz uwagi na to, że zrobiłaś to kosztem zdrowia, ale cieszysz się, bo kilogramy spadły. Po swojej pseudo diecie czas wrócić do normalnego życia, ale jak? Przecież przez tyle dni, tygodni byłaś na ostrych wytycznych. Wracasz do stanu przed pseudo dietą a razem ze zmianami pojawiają się dodatkowe kilogramy. 


Efekt był, efekt znikł, ale przecież można było to przewidzieć. Mija kilka tygodni a Ty kolejny raz budzisz się z ręką  w nocniku, bo za kilka dni wylatujesz na wymarzone wakacje i pojawia się pytanie "JAK SCHUDNĄĆ 10 KG W TYDZIEŃ?".


Teraz spójrz jeszcze raz na tytuł wpisu, na powyższy tekst i już chyba wiesz czego nie robić. Dzisiejszy ANTYPORADNIK ODCHUDZANIA nie pojawił się przypadkowo. Na prawo i lewo słychać o sezonie bikini i podkręcaniu atmosfery w dążeniu do wakacyjnego celu.


Pamiętaj, że okazjonalne odchudzanie na wakacje, wesele, ślub, chrzciny, urodziny koleżanki nie ma sensu. Zrób to dla siebie, swojego zdrowia, zmień swoje nawyki na całe życie  a nie kilka najbliższych dni, tygodni czy też miesięcy. 


Mamy już kwiecień, ale w perspektywie nadchodzących wakacji to dopiero kwiecień, więc wyluzuj i jeśli faktycznie czujesz, że przytyłaś i źle czujesz się w swoim ciele to rozpocznij swoje odchudzanie w rozsądny sposób. Możesz poprawić swoją formę bez katowania i pseudo diet, które przyniosą więcej strat niż pożytku. 



Wpisy w ramach projektu Kwiecień w słowach: