Kto najwięcej potrzebuje motywacji? Ten kto motywuje. Nie ma od tego wyjątków, a 90% ludzi się ze mną nie zgodzi, bo są święcie przekonani, że tego potrzebują właśnie oni.
W ubiegłym roku pewna znana trenerka czy dietetyczka, nie wiem do końca kim była, ale jest znana i robi ogrom dobrej roboty, bo mobilizuje ludzi do działania. Fakt, że mobilizuje, ale co dalej to może w innym wpisie. No i tak… Kobieta ma nieciekawe życie osobiste, a że ją śledzę i jestem tym Projektorem, to chcąc nie chcąc widzę to, co innym zupełnie umyka.
Zanim poznałam Human Design, wydawało mi się to takie oczywiste, ale okazuje się, że tylko projektorzy to widzą, zatem wyjaśniam, gwoli ścisłości, że to wcale nie jest fajne, zobaczyć człowieka i wiedzieć na dzień dobry, ile w nim prawdy jest. A u mnie to jest podwójne tąpnięcie, bo jeszcze mam bramkę niewinności i już całkiem przewalone mam. Bo nawet jak sama kłamię, to tego wytrzymać nie mogę i strasznie cierpię, bo natychmiast dostaję po łapach. A zdarza mi się to na szczęście rzadko.
Oglądam więc jej materiały wideo i widzę, że u niej nie jest najciekawiej. Dlaczego? Bo subtelnie zmienia tematykę swoich publikacji. Z żywieniowych na wsparcie kobiet, na motywowanie do wstania rano z łóżka, do szanowania siebie i stawiania granic i uciekania od przemocowych partnerów.
Alarm! Czerwona lampka
Stawianie granic. Aha! Czyli coś się u niej dzieje. I nie, nie jest to mój wymysł ponieważ żaden człowiek na świecie nie jest obiektywny. Wyłącznie subiektywny i postrzega świat przez pryzmat własnych doświadczeń i w momencie kiedy zderza się z potrzebą uzyskania w jakikolwiek sposób wsparcia, sam oferuje go innym w tej dziedzinie, która u niego się wali, bo tylko w ten sposób może uzyskać od innych ten właściwy rodzaj energii i siebie podbudować.
Nie mija dużo czasu, a na światło dzienne wychodzą informacje i oświadczenia, najpierw jej, że ma przemocowego męża i się rozstają, następnie mąż na swoim koncie opowiada jaka to przemocowa była ona.
I nie ma znaczeczenia dla tego wpisu akurat, kto był przemocowy. Znaczenie ma fakt, że zawsze dajemy ludziom to, czego sami w danym momencie potrzebujemy najbardziej. Bo to dawanie jest faktycznym braniem i niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że tak naprawdę biorąc udział w takim przedsięwzięciu, za każdym razem oddają życiodajną energię temu, kto pozornie ich motywuje.
Psychologia
Jest to dziedzina nauki, choć ja uważam pseudonauki, bo ci wszyscy spece od wyciągania z innych ich życiowych zakrętów, sami wybierają ten kierunek, aby załatwić własne problemy. Nigdy ich potem nie załatwiają, ale na każdej sesji przekazują swoim pacjentom energię braku rozwiązania i podtrzymywania iluzji, że potrzebują wielu sesji na to, by coś sobie naprawić. Tak w skrócie.
Dokładnie to samo jest z tymi wszystkimi ludźmi, którzy podczas przeglądania tiktoka wyskakują na Ciebie i mówią: „Hej, jesteś piękna, tak do Ciebie mówię„. (Ona sama chce to o sobie usłyszeć i zalatwia to wypowiadając na głos, niby do Ciebie), albo: „Hej, czy masz problem z posprzątaniem bałaganu w domu? Z koncentracją? Z brakiem chęci do ćwiczeń?” Itd…. Teraz już wiesz, że ona potrzebuje się z tym uporać, dlatego o tym mówi, bo tym teraz żyje, to zaprzata jej całe życie teraz i jest to temat przewodni.
Biorca
To są właśnie biorcy, którzy dla Generatorów i Generatorów Manifestujących będą bogami, bo oni ich zaprowadzą do raju, a tak naprawdę na poziomie energoinformacyjnym przekazują im nieporadność i magnes na podobne sytuacje do nich.
A teraz przykład z mojego podwórka, który kolejny raz potwierdza, ile zła niesie za sobą motywowanie innych i jak sobie z tym poradzić.
Odkryj więcej z Różowa Klara
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


