Mamy 9 kwiettnia 2024 roku. Godzina 5:53.
Obudziłam się dziś o 3:48 i leżałam sobie do 4:00. Wstałam cicho i zeszłam na dół do kuchni. Zamiast kawy zrobiłam sobie energetyka na ciepło, bo jakoś odrzuciło mnie od niej. W kuchni mam wielkie okno na całą ścianę i przecudny widok na dolinę i pagórki. Jeszcze jest ciemno, ale światła okolicznych miasteczek rozświetlają wielkie połacie.
Wracam na górę i oddaję się twórczości. Ptaki przepięknie śpiewają, ale…
Patrzę w okno i dziwnie czarno na zewnątrz. Mgła jest czarna. Dziwna i mroczna. Gestnieje i opada coraz niżej. Nie widziałam jeszcze czegoś takiego. Po zaćmieniu różne rzeczy się dzieją.
Odkryj więcej z Różowa Klara
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


