Aż mi się wierzyć nie chce, że ja tego nie widziałam, albo to do mnie nie dotarło.
Jak zwykle „mielę” znów od nowa całą serię i pod koniec jednego z tomów jest dokładne wyjaśnienie, skąd bierze się u ludzi odwaga i jak to zrobić, żeby nawet największy tchórz stał się odważny, jak lew.
Dzisiaj usiłuję czytać, ale mi nie wychodzi. Jestem niewyspana, ale zamknęłam, lub jeszcze jestem w trakcie zamykania serii dziwnych zdarzeń, które opanowałam, jak zwykle tylko dzięki Transerfingowi.
I znów mam potwierdzenie, że tylko TR jest w stanie zaprowadzić w moim życiu porządek, ale to ja muszę dokonać wyboru. O właśnie, oprócz odwagi jest jeszcze kwestia wyboru.
Każdy, kto czyta i zna transerfing wie, że posiadamy wolność wyboru, ale…. To jeszcze nie znaczy, że dokonujemy go świadomie. I tu jest mały haczyk, bo dopiero teraz zrozumiałam to, co przez ostatnie 13 lat było dla mnie jakoś niedostępne. Aby mieć odwagę i dokonywać wyboru świadomie, nie wystarczy o tym wiedzieć i mieć u boku Nadzorcę.
I znowu wracamy do podstaw
No nie da się czarować, jeśli Twoje ciało jest zaniedbane. Moc jest w elektryczności, w częstotliwości, która jest nierówna i rzadka, jeżeli masz nadwagę, dolegliwości i inne problemy.
Nazwijmy rzeczy po imieniu. Jeśli nie ogarniasz tego, co wkładasz do ust, to jak chcesz ogarniać rzeczywistość?
Pamiętam gdy zrobiłam ze sobą porządek i ta moc wreszcie na mnie spłynęła. Miałam nie raz wrażenie, że mogę lewitować. To jest zupełnie inny stan świadomości. Lekkość w głowie, w ciele oraz moce, jakie otrzymałam. Czyli moja energia wystrzeliła, a wtedy dopiero zaczęły się cuda dziać w moim życiu.
Biznes wystrzelił, kasa przypłynęła
i wtedy też bezwysilkowo i bez wychodzenia z domu zarobiłam w 3 lata prawie 2 miliony złotych. Używając tylko komórki i pokazując swoje kroki.
To było bardzo ważne, abym to najpierw ja stała się żywym dowodem na to, że dzieje się magia, kiedy się człowiek za siebie weźmie.
I teraz właśnie znów natknęłam się na ten fragment o odwadze, wolności wyboru i jak to zrobić, żeby pieniądze przyszły. To mi pomogło zamknąć błędne koło pewnej sytuacji. Jaka ja jestem wdzięczna za yego Zelanda. Tyle lat mi towarzyszy i tyle dobrego mi życie dało dzięki niemu. A ludzie zamiast kupić raz książki i czytać, to chodzą na kursy i zamiast czerpać u źródła, to z lenistwa wolą zapłacić komuś, zamiast sobie i odebrać cudzą interpretację całkowicie przetworzonej i wypaczonej wiedzy.
Płacenie komuś, to wciąż oddawanie swojej energii cudzym celom i odbieranie niewspółmiernie małej wartości.
Czytanie i nauka u źródła, to ładowanie energii sobie, co przełoży się na oszałamiające wyniki.
Znowu mi się włączył naprawiacz świata. A mam Was wszystkich gdzieś. Każdy jest kowalem swojego losu.
Odkryj więcej z Różowa Klara
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.


