Pytania mają moc. Już samo formułowanie właściwych pytań przenosi nas na inną linię czasową. Zadawanie pytań uruchamia mechanizmy energetyczne i nasza rzeczywistość zrobi wszystko, aby nam zamanifastować odpowiedź.
Pytania uruchamiają kreację. Odpowiedzi ją zabijają. Za dużo wszędzie jest tłumaczenia wszystkiego i wszystkim.
Szczególnie w momentach, kiedy ktoś Ci coś zarzuca. Masz wielką potrzebę udowodnienia, że zarzuty są nieprawdziwe i tłumaczysz. Tłumaczysz. Tłumaczysz się…. Pozwalasz sobie na poczucie winy, którego nawet nie zauważasz. Ale tłumaczysz, zamiast się zatrzymać i zadać pytanie.
I to jest kluczowy moment, ponieważ kiedy zadajesz pytanie i Twój rozmówca nie jest w stanie udzielić Ci odpowiedzi, wiesz już, że nie musisz niczego tłumaczyć. Twój przeciwnik zarzuca Ci coś, co sam robi i wie, że to nie jest dobre. Jaki wniosek?
Pytania mają moc. Odpowiedzi pokazują słabe punkty.
A więc – jakby to było mieć wszystko?
Czy to pytanie ma moc? Nie. Mimo, że jest pytaniem, nie ma mocy, a nawet jest otwartym spustem dla upuszczania drogocennej energii.


